niedziela, 25 marca 2012

yellow dots

Co sobotę mam ten sam problem. Co założyć na zajęcia ze studentami. Zawsze wydaje mi się, że wyglądam na tyle niepoważnie, że muszę jakoś dodać sobie lat. Po całym tygodniu w pracy, chętnie założyłabym trampki, ale chyba póki co muszę je sobie darować.
Tym razem stanęło na koszuli w groszki, która zauroczyła mnie od pierwszego spojrzenia i burgundowych spodniach, które udało mi się upolować na zimowych przecenach. Prosto, zwyczajnie i już!










shirt - New Yorker
pants - bershka
belt - top secret
bag - gift
shoes - deichman

photos : Kamila

12 komentarzy:

  1. genialna bluzka. uwielbiam bluzki koszulowe a jeszcze bardziej groszki. super:)

    OdpowiedzUsuń
  2. co wykładasz studentom ? ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. cudowna koszula ;o powala na kolana! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie buchnęłabym Ci i bluzkę, i spodnie, ale przede wszystkim buty. Odżałować nie mogę, że u nas nie było już mojego rozmiaru :(

    OdpowiedzUsuń
  5. jak ślicznie wyglądasz! oryginalna stylizacja!
    masz może ochotę się poobserwować? byłoby mi miło, pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszcze studentom stylowek nauczycielki!
    Swietna koszula i masz cudne wlosy!

    OdpowiedzUsuń
  7. wow! rewelacyjnie wyglądasz!
    ciekawy blog! może poobserwujemy?:*

    OdpowiedzUsuń